Niech żyje bal…

W piątek był ostatkowy bal. Tematem przewodnim balu miały być „Dzieci  świata”. Mikołaj, zainspirowany kulturą meksykańską, z filmu „Coco”, zapragnął zostać meksykaninem. No i świetnie się w tej roli czuł. Najlepszy bal, jaki miał. Najbardziej świadomy i z wieloma kontaktami towarzyskimi podczas balu. Niech żyje bal…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *