MAM TĘ MOC – Let it Flow

Oglądamy Małych Gigantów, któreś dziecko śpiewa, „Mam te moc”. Nagle Mikołajek się podrywa i zaczyna śpiewać. W refrenie koryguję go:
-Miki, śpiewaj MAM TĘ MOC. A Miki oburzony odpowiada:
– Ma być: Let it Flow, Let it Flow i powinno być po angielsku!
I dośpiewał pod nosem z angielska. Jak skończył zacząłem drążyć, więc mnie zaciągnął do komputera i wyguglał co poniżej. Synu. Szacun!!!

P.S. My naprawdę nie pchaliśmy go w kierunku polubienia Star Warsów. Ale co nas cieszy idzie z trendem, co nas cieszy, ponieważ zaczynają sie także pojawiać bardziej młodzieżowe zainteresowania. Ale jak się utrwalą, to na pewno się pochwalimy.

1 % wspomaga rozwój

8906 Zagól MikołajMikołaj jest podopiecznym Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą” (KRS: 0000037904), dlatego można przekazać dla Mikołajka 1% Waszego podatku, wpisując w rubryce „Informacje uzupełniające – cel szczegółowy 1%”:  8906 Zagól Mikołaj

Zebrane środki rok rocznie przekazujemy na zajęcia terapeutyczne, mające na celu niwelowanie zaburzeń rozwoju dziecka. pit2015_8906ZagolMikolaj

Zachęcamy także do wpłacania darowizn na rzecz Mikołajka:
Wpłaty prosimy kierować na konto:Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”

Bank BPH S.A.
15 1060 0076 0000 3310 0018 2615

Tytułem:
8906 Zagól Mikołaj darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

Do nieba w piżamce.

WizytaKsiedzaMikołaj ostatnio był bardzo zainteresowany tematem śmierci. Czy umrzemy? Kiedy umrzemy? Kiedy on umrze?

Żeby się nie zamartwiał zbytnio, jak to on potrafi niekiedy o cały świat, powiedzieliśmy że ludzie umierają jak maja 100 lat. A że zna matematykę do 100, szybko obliczył ile komu jeszcze życia zostało 🙂 Parę dni był spokój.

Potem zaczął drążyć głębiej. A czy on jak Jezus umrze na nasze (rodziców) grzechy. No tu było trochę tłumaczenia. Był dzień spokoju. Na drugi dzień powraca z pytaniem czy on pójdzie do nieba.

-Tak, tak, na pewno pójdziesz do nieba.

No i z tym niebem, to już zaczęły się trudne pytania. A jak tam jest? A co on tam będzie robił? A on nie chce iść do nieba, bo się będzie nudził. Bo tam nie będzie miał przywilejów i nie będzie mógł grać na tablecie i komputerze. A jak już pójdzie, to będzie tęsknił za mamą i tatą. A jak on wyleci z tego ciała do nieba. A dlaczego ciało będzie leżało w grobie. A czy się kiedyś połączy.

Trudziliśmy się i staraliśmy się jak umieliśmy, żeby Mikołajowi jakoś to przystępnie wyjaśnić. Nawet użyliśmy książkę „O GRZESIU, chłopczyku, który nie przestawał zadawać pytań„. Przerobiliśmy cała książkę, a w szczególności rozdział „Co to jest śmierć?„.

Okazało się że pomoc przyszła niespodziewanie i szybko. Jak co roku przyszedł ksiądz z tradycyjną wizytą duszpasterską. Jak co roku był przygotowywany, co do zwyczajów i rytuałów związanych z tą wizytą. Oczywiście miał ustalone punkty za to że się z wszystkimi pomodli i nie będzie krzyczał podczas wizyty, a w szczególności jak ministranci zaczną śpiewać kolędę. Zdobył cała pulę, bo pokazał księdzu jak się modlić trzeba, a na odchodnym wyręczył ministrantów i 3 zwrotki „Gdy śliczna Panna” odśpiewał.

Ale do rzeczy. Jak już był moment na rozmowę, to przypomniałem Mikołajowi, że ma pytania o niebo. Oj, ksiądz trudził się, ale sprawnie opowiedział jak to w tym niebie będzie. W końcu Mikołaj zadał kulminacyjne pytanie, dlaczego jego ciało zostanie w grobie. I tutaj szach mat. Ksiądz odpowiedział tak:

-Widzisz Mikołajku. To jest tak podobnie jak kładziesz się do snu. Ściągasz ubranie i zakładasz piżamkę. Ubranie jest ci niepotrzebne. Tak samo do nieba. Ciało ci niepotrzebne.

I od tej chwili temat śmierci i nieba się skończył. Przynajmniej na jakiś czas. 🙂

 

Żegnamy się z poprzednim układem strony

To już ponad 5 lat jak zrobiliśmy pierwszy wpis w październiku 2010 Pałka zapałka… Szukam

Mikołaj miał wtedy 4 lata, chodził do przedszkola, Jeszce na pampersie i butelce. Masa wyzwań przed nami wtedy, Jeszcze większa masa wyzwań teraz, jak chodzi do szkoły integracyjnej. Bo emocje, bo rzeczywistość z fikcją się miesza, bo nie rozumie zawsze siły słów. Poniżej przypominamy ten pierwszy wpis. Kawał historii za nami. NA szczęście jesteśmy parę LEVELi do przodu.

I tak przy okazji zmieniamy się. Może nie jeszcze dziś, ale zrywamy ze starym układem strony. Trochę łezka się kreci, ale Miki to już, jak sam o sobie mówi, „duży facet”, więc będzie  jak na 9 latka przystało, na tablecie także wyświetlało 🙂

Miłych wspomnień

miki02papa

Mikołaj od 4 dni jest chory. Przeziębienie, z którego nie wiadomo co się wykluje.  W każdym bądź razie katar go meczy strasznie. Ale to nie wszystko.  Do tego wszystkiego w związku z choroba zaczęły się straszne szaleństwa.  Machanie rękami, wirowanie, stymulacje wzrokowe, dziamdolenia. Wszystkie naraz i to w bardzo dużym nasileniu.  Strasznie mnie to przygnębiało, ponieważ stereotypie powyższe ostatnio miał dużo słabsze. A teraz istne szaleństwo. I trudno go z tego wyrwać.

Ale po wczorajszych zajęciach z hipoterapii wydarzyło się coś wyjątkowego.

Mikołaj powiedział SZUKAM. Nie wiem skąd on przyniósł to słowo,  pewnie z przedszkola.  Słowo słowem, ale odnosiliśmy z Anią wrażenie,  że zna sens tego słowa. Dlatego zaczęliśmy zabawę.

Pałka, zapałka 2 kije, kto się nie schowa ten kryje….Szukam.

Najpierw Mama z Mikołajem szukała taty, Potem Tata szukał mamy z Mikołajem. Była świetna zabawa. Mikołaj strasznie się zaangażował. Była to jego pierwsza aktywność, w powiedzmy „grze zespołowej”.  Bawiliśmy i śmialiśmy się przez pół godziny. Mikołaj szybko załapał zasady i miał przy tym tyle frajdy. A ja odetchnąłem.

To jest Nasz Mikołajek, spontaniczny , zwariowany i kochany.

Na sercu zrobiło się jakoś lżej.

P.S.

Do końca wieczora Mikołaj nie skorzystał z żadnej stereotypii.

9 lat Mikołaja i tort jak Red Ball.

9lat-urodzinyMikołaj zdmuchnął świeczki na swoim torcie urodzinowym. Tak się składa, że kolejny raz spędza urodziny na Turnusie Terapeutycznym z Kleks. Z ciekawostek, jak przyjechał, to jego idolem była gra z Red Ball i taki tort zamówiliśmy w cukierni w Kościerzynie k. Wdzydze Kiszewskie. Ale 2 dni przed urodzinami polubił pszczółkę UKI, stąd akcenty pszczółkowe na urodzinach.

A jak wyglądało finałowe zdmuchiwanie świeczek, możecie zobaczyć poniżej. Wszystkiego najlepszego synu!!!

 

Zdążyć za synem

2015-01-25 14.13.03Naszym celem jest by Mikołaj robił wszystko to co jego rówieśnicy. Biorąc pod uwagę, że dużo więcej czasu zajmowało mu nabycie niekiedy podstawowych umiejętności takich jak mówienie, od 3 roku uczył się czytać, aby idąc do szkoły „miał to z głowy”, a skupił się na rzeczach dla niego trudniejszych, jak zachowanie czy relacje z rówieśnikami.

W kontekście innych obszarów rehabilitacji ruchowej i integracji sensorycznej, często uczestniczyliśmy w tym wspólnie. Szczególnie tata. Na początku wyzwania dla taty były proste. Nauczyć jeździć na rowerze. 3 sezony zrobione. Mikołaj jeździ na dużym rowerze. Ale z innymi wyzwaniami było trudniej. I tak trzeba było się nauczyć tacie jazdy konnej, aby motywować Mikołaja do hipoterapii. Udało się, nie mówiąc o przyjemności z jazdy konnej.

Kolejne wyzwanie basen. Starałem się Mikołaja przekonać do wody, nauczyć zanurzać, nauczyć pływania z deską. Ale teraz kiedy Mikołaj ma co tydzień trenera nauki pływania, Mikołajowi tak to spasowało, że teraz bardzo sprawnie idzie pływanie. I to całe 45 minut. I co robi tata? trenuje 3 tory obok, aby dotrzymać tempa synowi.

Myślałem że na basenie się skończy. No ale nie…

Mikołaj dość szybko nauczył się jeździć na nartach. 5 lekcji w poprzednim sezonie, 3 lekcje w tym roku i zaczął całkiem swobodnie jeździć na nartach. A że sam nie będzie jeździł. No cóż.

W każdym wieku można się nauczyć czegoś nowego, chociaż narty to była ostatnia rzecz na świecie o jakiej myślałem że się będę uczył. Efekty po 3 lekcjach jak poniżej. Mama w planach w następnym sezonie 🙂

P.S.

I tak się niekiedy poważnie zastanawiam. Kto kogo ciągnie w rozwoju?

Bo niekiedy dochodzę do wniosku, że Mikołaj nas ciągnie, a nie my jego. Nie mówiąc, o ile zdrowszy i aktywny tryb zdrowia teraz prowadzimy 🙂

Dla jednych Paczka, dla innych 1%

1procent MikolajZagol 2013Fundacja Dzieciom, której Mikołaj jest podopieczny zakończyła w końcu listopada księgowanie 1% podatku dochodowego za 2013 rok. wsparło nas 211 osób.

Serdecznie dziękujemy Wam wszystkim, za przekazanie swojego 1% podatku za 2013 rok na rzecz naszego syna Mikołaja
Wpływy z 1% umożliwią sfinansowanie dodatkowej terapii dla Mikołajka w wymiarze 3 godzin zajęć tygodniowo, przez rok (52 tygodni).

To już piaty rok, kiedy prosimy Was o wsparcie, i kolejny gdy Mikołaj dostaje 3 godziny ekstra. Dziękujemy.

Zapewniamy że Wasze pieniądze są dobrze inwestowane. Mikołaj cały czas sie rozwija, cały czas goni rówieśników. Ale co najważniejsze, jest fajnym chłopakiem który zaczyna potrafić czerpać z życia. Dzięki Wam. Dziękujemy wszystkim, chociaż w większości Was nie znamy z imienia i nazwiska. Pozdrawiamy świątecznie

P.S.

Poniżej znajduje się lista Urzędów Skarbowych z których pochodzą osoby, które przekazały swój 1 % podatku dla Mikołajka:

Miasto Liczba
Chrzanów 1
Dąbrowa Górnicza 2
Dębica 2
Gdańsk 3
Inowrocław 1
Jarosław 5
Jasło 117
Jaworzno 1
Kielce 1
Kraków 40
Mielec 1
Poznań 1
Proszowice 1
Radomsko 1
Rybnik 3
Rzeszów 1
Sandomierz 1
Sanok 15
Szamotuły 1
Tarnobrzeg 4
Wadowice 1
Warszawa 1
Wieliczka 4
Wieluń 1
Wołomin 1
Zawiercie 1

SAWA i JA

rzeszotary_sawaOd października 2014  jeździmy w Stadninie Koni Huculskich Rzeszotary. Po dwóch latach hipoterapii w Stajni na Zielonej [Konary], nasza hipoterapia prowadzona przez Konik na Biegunach, Pani Ewy Polańskiej, przeniosła się do Rzeszotar. Po nauce jazdy na Laili, Bąblu, Little One i Norbim, spotkaliśmy SAWĘ.

SAWA to klacz rasy huculskiej , którą nasza hipoterapeutka Gosia zna od jej urodzenia. Mikołajowi SAWA od razu „spasowała”. Jej spokojne usposobienie, brak gwałtownych ruchów i ogólna „potulność” powodują, że SAWA jest dla Mikołaja świetnym partnerem do nauki jazdy. Zresztą oceńcie sami.

Chima wzywa bohaterów!

Chima wzywa bohaterów! Więc przybyliśmy na ratunek. W Galerii Krakowskiej mieliśmy wiele zabawy. Robota w sam raz dla chłopaków.
chima1
Zespołowa budowa mozaiki…
chima2
Nasz pojazd: maszyna zmian. Chima jeszcze tego nie zna

chima3
Już wiem. do listu do św. Mikołaja dopisze Ognisty pojazd Lavala. A co tam, będzie walczył z helikopterem policyjnym

chima4
Ognia, więcej ognia!!!
chima5
Oglądając starcie Ognia i Lodu
chima6
Nasz smok na pierwszym planie.

To był udany wieczór.